Summer Dying Loud 2025 – jedyny w swoim rodzaju!
FOTOKONCERT
Summer Dying Loud 2025
JEDYNY W SWOIM RODZAJU !!!
04 - 06.09.2025 ALEKSANDRÓW ŁÓDZKI
MOSiR im. Włodzimierza Smolarka
Jeśli ktoś mnie poprosi o określenie jednym zdaniem wyjątkowości Festiwalu Summer Dying Loud, odpowiem krótko: „Nie ma takiego drugiego festiwalu!”. Jego wyjątkowość polega na złożeniu się wszystkich festiwalowych składowych, w sposób wyjątkowy i idealny. Wszystko tu pasuje do siebie. Muzyka, ludzie, oprawa, splot zdarzeń, co rok piszący inny scenariusz, pogoda, pora roku… Tu nie ma przypadku! Summer Dying Loud jest co roku nagrodą dla wszystkich tych, którzy chcą przenieść się w inny, lepszy wymiar. Zamknąć na trzy popołudnia świat szarej codzienności i wpaść w wir przygody, która pisze się już od 16 lat w Aleksandrowie Łódzkim.
Summer Dying Loud dla mnie, to co roku muzyczne odkrycia, możliwość poznania wielu świetnych ludzi, oraz to co uwielbiam najbardziej: możliwość fotografowania czegoś bardzo wyjątkowego – ludzkich emocji. Bo do niewielu fotorelacji powraca się później z tak wielką przyjemnością i satysfakcją.
Tegoroczna edycja festiwalu to przede wszystkim gwiazdy światowego formatu, które dały znakomite koncerty. Carcass, Orange Goblin, Grave, Samael, Venom, Cult Of Luna. Sceniczne majstersztyki! To one z całą pewnością stanowiły kręgosłup line’up-u. Ale obok nich były moje tegoroczne, muzyczne odkrycia. Bo na festiwalu co roku pojawia się cała kawalkada zespołów, o których, jako metalowy laik, zwykle nie mam pojęcia. Cave In, Taake, Gott, Esoteric, Aura Noir to moje tegoroczne „wynalazki” z głównej sceny. Na tej mniejszej, pod dachem, zaaranżowanej na kultową Kryptę, tradycyjnie odkryć było więcej. Tam zagrały bardziej „klubowe” zespoły. The Devil’s Trade, Wucan, Blód, Wąż, Darkher, Vacuous czy Darvaza, a obok nich dobrzy znajomi: Tenebris i Toń, a także przykuwający uwagę, radykalnie antyfaszystowski Jude, kierowany przez Wiktora Skoka, legendę łódzkiego, muzycznego podziemia.
Świetnie było zobaczyć na głównej scenie kolejnych, dobrych znajomych, czyli Gallileous. Obok Year of The Goat, byli wytchnieniem od mniejszego lub większego łomotu, na głównej scenie i obronili się znakomicie! Złoty medal także dla formacji Dom Zły, która z roku na rok zaskarbia sobie coraz większe rzesze fanów! Świetnie było widzieć przed sceną prawdziwie dzikie tłumy, podczas ich występu. A Ania Truszkowska, jak przystało na znakomitą frontmankę, wprost zawładnęła nad publicznością!
Jak wspomniałem, nie jestem super specem od muzyki metalowej. Moja przygoda na festiwalu polega głównie na odkrywaniu muzyki oraz próbach fotografowania emocji, jakie są wyzwalane w postaci mega pozytywnej energii. Bo taki właśnie jest ten Festiwal. Głośny, pozytywny, niezwykły i bardzo „mój”!
Tomek, Monika, wszyscy Organizatorzy! Czapki z głów!
Dziękuję, że znów mogłem z Wami być! Zaczynam już odróżniać 'blekmaetal’ od 'hejwimetalu’, więc dobrze mnie edukujecie 😉
Poniżej foto-reportaż z tego, co wydarzyło się w dniach 4-5-6 września 2025 w Aleksandrowie Łódzkim na XVI Summer Dying Loud.
Recently in Portfolio















































































































































