29.11.25 Kutno – Black Roses Fest 2025

FOTOKONCERT

Black Roses Fest 2025

29.11.25 Centrum Teatru Muzyki i Tańca w Kutnie

Na festiwalowej mapie Polski właśnie rośnie w siłę nowy festiwal. Black Roses Fest, organizowany w Kutnie przez Antiviolent Agency, Kutnowski Dom Kultury, Kutnowską Kuźnię Kultury i co najważniejsze przez Marka i Kingę Kurnatowskich oraz Agnieszkę Bregier. Przychylne Instytucje to ważny aspekt. Wszak nie wszędzie Domy Kultury i miejskie Organizacje mają ochotę wspierać tego typu inicjatywy. Należą się więc miejskim zarządcom wielkie brawa za wsparcie festiwalu, a także prośba o wpisanie festiwalu w stały harmonogram kutnowskiej kultury. Ten Festiwal jest po prostu o tej porze roku idealnie wpasowany w kalendarz muzyki metalowej. A Kutno leżące w samym środku Polski jest dostępne dla każdego! Wystarczyło pogadać z ludźmi skąd się pojawili, nie zważając na ślizgawicę i ziąb. Ale to w osobach Kingi, Agnieszki i Marka należy doszukiwać się głównych motorów napędowych tego zacnego przedsięwzięcia! Oni włożyli w to przedsięwzięcie maksimum siebie, co było widać i słychać na każdym kroku!

Już rok temu kutnowskie Centrum Teatru Muzyki i Tańca mogło pochwalić się świetną frekwencją, przy okazji pierwszej edycji Black Roses Fest. 29 listopada 2025 do Sali Koncertowej w CTMiT przybyło jeszcze więcej fanów mocnych, metalowych brzmień. Znów było światowo…no powiedzmy europejsko. Scitalis (black metal – Szwecja), Maat (death metal – Niemcy) oraz najbardziej znane z tej trójki Mercyless (death metal – Francja) zagrali znakomite koncerty. Francuzi dodatkowo wystąpili przed naszą publicznością po raz pierwszy w historii, nie ukrywając podczas swojego występu ogromnej satysfakcji z tego powodu! Barw Polski bronili: znakomity otwieracz imprezy, Symbolical (death metal) oraz na finał uznana w Europie formacja Arkona (black metal). Wszystko znakomicie zorganizowane, sprawna technika, świetne nagłośnienie i coś, co nie zawsze jest regułą podczas koncertów: znakomity fachowiec od świateł i oprawy wizualnej, który zaświecił nam tak, że zdjęcia same się robiły! Wielki szacunek za to od całej ekipy foto! Ponadto kiermasze płytowe i nie tylko. Słowem, świetna impreza dla świetnych ludzi, zatopionych w bardziej mrocznych klimatach, których w naszym kraju nie brakuje i wciąż przybywa. Serce rośnie bowiem przy barierkach pod sceną szalała młodzież. Byli też bardzo młodzi adepci metalowych klimatów wraz ze swoimi opiekunami!

Nie jestem specem od pisania recenzji na tego typu imprezach. Nie rozłożę więc poszczególnych koncertów na czynniki pierwsze. Napiszę tylko, że wszystkie zespoły sprawiły mi przyjemny łomot. Dodam też, że już czuję różnicę pomiędzy Black i Death Metalem, zatem moja metalowa edukacja idzie w dobrym kierunku 😉

Poniżej galeria, która (mam nadzieję) zobrazuje nieco klimat nieobecnym na Black Roses Fest.

Na koniec dodam jeszcze słowa otuchy dla Szefa – Marasa. Drogi Marku nie schodź z tej drogi, wraz z całą Ekipą odwalasz kawał świetnej roboty. Pokłony dla Was!

Kto nie był, niech żałuje i za rok się szykuje 😉